Aktualności
Organizacje
Wyszukiwanie
| Wycieczka na Litwe |
|
|
|
|
W dniach 19 - 23. 10 2009 roku grupa młodzieży z ZSHT przebywała na Litwie. Był to, tradycyjny już, wyjazd młodzieży naszej szkoły,w ramach programu "szkoły patronackie", dofinansowany ze środków Senatu RP. Zwiedzaliśmy Wilno, Troki.
Byliśmy w polskiej szkole w Jęczmieniszkach, tu obejrzeliśmy występ polskich dzieci, sami także dla nich wystąpiliśmy.
Odwiedziliśmy 103 - letniego, polskiego kapłana w Mejszagole...
Złożyliśmy kwiaty i zapaliliśmy znicze na grobach WIELKICH POLAKÓW spoczywających na litewskich cmentarzach: na Rossie oraz na grobach legionistów w Mejszagole.
Wypowiedzi uczestników wycieczki: Zwiedzanie rozpoczęliśmy od stolicy Litwy. Po przejściu przez Ostrą Bramę, naszym oczom ukazały się niezwykle tajemnicze, wąskie uliczki z bogatymi, stylowymi budynkami, pięknymi kościołami, cerkwiami. Niepowtarzalny był klimat tego miasta, mimo że to stolica, panowała tu niezwykła cisza i spokój. Wilno wywarło na nas ogromne wrażenie. Zwiedziliśmy wiele świątyń, różnego wyznania. Z pozoru wydawać by się mogło, że to przecież nic niezwykłego, w Polsce też mamy wiele pięknych kościołów... te tutaj sprawiły jednak, że nie jeden z nas poczuł ogromną potrzebę modlitwy, skupienia, refleksji...Może nawet przez to staliśmy się przez moment bardziej...religijni? Każdy miał okazję pomodlić się i prosić o łaskę Matkę Boską Ostrobramską, kupić różaniec, czy obrazek z jej wizerunkiem.
Trzeci dzień wycieczki wzbudzał niewątpliwie wiele emocji, wtedy to pojechaliśmy z wizytą do szkoły polskiej w Jęczmieniszkach. Miejsce to z pewnością różniło się od pięknego, bogatego Wilna. Wyraźnie było widać, że ludzie tam mieszkający na co dzień borykają sie z biedą, z trudnymi warunkami w jakich przyszło im żyć. Wszyscy w szkole przyjęli nas bardzo ciepło, z uśmiechem na twarzy. Przedszkolaki przygotowały specjalnie dla nas krótkie przedstawienie, włożyły w to tyle serca... byliśmy bardzo wzruszeni. Dużo rozmawialiśmy z dzieciakami, z tamtejszymi nauczycielami, którzy opowiedzieli nam o swoich problemach, z jakimi borykają się od lat.. o braku pracy, możliwości na edukację dzieci. Jednak z drugiej strony niesamowity był ich optymizm, zapał i wiara w lepsze jutro.. Ich życie bardzo różni się od naszego, Polacy żyjący na Litwie, moim zdaniem, bardziej doceniają i szanują to, co mają, to, co zdobywają ciężką pracą i wielkim wysiłkiem przez wiele lat. Miałam wrażenie, że są bardziej związani z Polską, jej kulturą, tradycją. Są patriotami... W czwartek pojechaliśmy do Troków, gdzie znów mogliśmy nacieszyć się pięknymi widokami. Monumentalny zamek obronny na wyspie, wokół jeziora... Zwiedzając komnaty na zamku, można było poczuć się jak w baśni... Litwa... pozostało nam po niej tyle pięknych i niesamowitych wspomnień. Myślę, że niewielu Polaków zdaje sobie sprawę z tego, jak znaczącym dla nas jest ten "kraj lat dziecinnych"...warto tam wracać. Inna kultura, zupełnie inne życie... Justyna Chmielak - klasa 4dTH |


