ARTYKUŁY Z PRASY I INTERNETU

 

Kto zarabia na giełdzie?

Koniunktura na giełdzie podlega wahaniom podobnym do tych, które obserwujemy (i odczuwamy) w gospodarce. Kursy rosną i spadają, co pociąga za sobą zniżki i zwyżki indeksów. Po czasach hossy nastaje bessa. Przez dłuższy czas rynek może pozostawać w stagnacji, gdy kursy i indeksy zmieniają się w niewielkim stopniu. W czasie giełdowej niepogody często bardzo trudno wykorzystać rynek jako sposób na pozyskiwania kapitału, gdyż inwestorzy nie są skorzy do wykładania własnych pieniędzy nie będąc pewnymi perspektywy odpowiednio wysokiego zysku. Ale gdy pogoda dopisuje, to - tak w jak w roku 2006 - rynek pozwala nie tylko na wymianę akcjonariatu (sprzedaż swoich akcji przez "starych" akcjonariuszy), ale i pozyskiwanie nowego kapitału przez same spółki (co jest największa zaletą giełdy). Jak wygląda mechanizm działania rynku? Kto właściwie zarabia na giełdzie? Dlaczego rynek kapitałowy jest taki ważny dla gospodarki i dla naszych portfeli?

W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że wygląda to tak...
Spółka, która chce się rozwijać potrzebuje kapitału. Jeśli nie wystarczają na to zyski wypracowane wcześniej, to spółka musi pieniądze pozyskać w inny sposób. Tradycyjnym sposobem finansowania inwestycji jest kredyt bankowy. Spółka może także starać się o dokapitalizowanie (podniesienie kapitału) lub pożyczki udzielane przez dotychczasowych starych udziałowców. Może spróbować poszukać ewentualnie nowych udziałowców, pamiętając jednak by nie złamać przepisów prawa rynku kapitałowego.

Dla niektórych firm drogą do pozyskania kapitału może stać się rynek publiczny - tzw. oferta publiczna i późniejsze wejście na giełdę. Wiąże się to z koniecznością spełnienia szeregu wymogów przez emitenta, w tym dopełniania obowiązków informacyjnych i z kosztami wynikającymi zarówno z samej operacji "upublicznienia" firmy, jak i późniejszej obecności na giełdzie. Ale, dzięki upublicznieniu, firma wchodzi na "scenę", co sprawia, że jej komunikacja z potencjalnymi inwestorami jest ułatwiona (choć, z drugiej strony, eksponowane są także ewentualne wpadki).

Spółka może na rynku publicznym pozyskiwać kapitał w dwojaki sposób - dzięki emisji akcji lub przez emisję obligacji, co jednak dotychczas w Polsce jest sposobem nieporównywalnie mniej popularnym. Papiery wartościowe oferowane są inwestorom, którymi na rynku mogą być zarówno firmy spoza branży finansowej (w ten sposób przejmują ona czasem swoich konkurentów lub doprowadzają do przyjaznych fuzji), instytucje finansowe, takie jak np. banki, fundusze inwestycyjne, fundusze emerytalne jak i inwestorzy indywidualni (tu zróżnicowanie jest olbrzymie - od amatorów - hobbystów przez bardzo aktywnych graczy z runku terminowego - tzw. day-traderów po prawdziwych rekinów obracających dziesiątkami i setkami milionów złotych).

Pośrednikiem między inwestorem a emitentem są maklerzy (domy maklerskie), a wygodną platformą transakcyjną jest właśnie giełda, która koncetruje podaż i popyt ułatwiając handel i wycenę spółek. Za swoje usługi pośrednictwa maklerzy i sama giełda pobierają prowizje i opłaty. Opłaty takie pobiera także niezwykle ważna instytucja, zapewniająca właściwe rozliczania i księgowanie transakcji - w Polsce funkcję taką spełnia Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych.

Tak więc naprawdę, w modelowym scenariuszy, zarabiać mogą właściwie wszyscy. Spółka pozyskuje tańszy niż w przypadku kredytu kapitał. Inwestorzy zarabiają dzięki zyskom wypracowanym przez spółkę (dywidendom) i na wzroście kursu giełdowego swoich akcji (które mogą sprzedaż z zyskiem). Na prowizjach za pośrednictwo zarabiają domy maklerskie i sama giełda. Oczywiście, w praktyce, życie rynku jest zwykle znacznie trudniejsze. Część spółek ponosi porażkę i zamiast zysków notuje straty. Nie udaje się także część ofert publicznych. Zainteresowanie giełdą wśród szerokiej publiczności w dużej mierze zależy od stanu gospodarki i sytuacji na parkiecie. Od zainteresowania zależy z kolei powodzenie ofert i obroty na giełdzie. Rzeczą naturalną na giełdach jest to, że po latach "tłustych", okresie hossy, przychodzą lata uspokojenia sytuacji, stagnacji a nawet bessy. Zdarzają się także gwałtowne, dramatyczne załamania cen określane mianem paniki. Nic w tym dziwnego - powtórzmy wszak, że sytuacja na giełdzie jest odbiciem tego co dzieje się w gospodarce. Co więcej, zwykło się mawiać, że giełda w istocie dyskontuje przyszłość, czyli z wyprzedzeniem reaguje na to, co - według opinii "rynku" (inwestorów) - wydarzy się w gospodarce w przyszłości.

Ważne, by rozumieć, że rynek kapitałowy to nie jakaś tam grupka spekulantów i maklerów. Przez odkładanie części swojej obowiązkowej składki w funduszach emerytalnych, kilkanaście milionów Polaków uczestniczy w grze rynkowej. Od tego, jak skuteczni będą zarządzający funduszami jak rozwijać się będzie sytuacja na giełdzie zależy więc także wysokość przyszłych emerytur. Przy okazji zresztą widać wyraźnie, jak wielki wpływ na nasze portfele ma zdrowie gospodarki.

Inwestowanie zacznij od inwestycji ...w wiedzę!
Proponujemy by, niezależnie od tego, czy zaczęliście Państwo już inwestować, czy też dopiero o tym myślicie, zacząć od inwestycji ...w wiedzę! Na giełdzie naprawdę opłaca się wiedzieć. Co więcej, opłaca się wiedzieć ...więcej. Wiedza ekonomiczna, a więc - zrozumienie mechanizmów funkcjonowania gospodarki to świetny kapitał. Opłaca się opanowanie podstaw ekonomii i poświęcenie czasu na to, by przyjrzeć się bliżej temu, co kryje się za dotyczącymi gospodarki suchymi komunikatami i relacjami w mediach. Bo gospodarka to świat, w którym żyjemy. Wydarzenia gospodarcze mają wpływ na naszą sytuację materialną, na stan naszych portfeli. Wiedza ekonomiczna jest wręcz niezbędna, gdy myślimy o samodzielnych inwestycjach na giełdzie.

Od czego zacząć przygodę z inwestowaniem? Najbezpieczniej - od dobrej lektury, uważnego słuchania i przyglądnięcia się temu, o co w tym wszystkim chodzi. Dobry inwestor to taki, który orientuje się jak wydarzenia gospodarcze wpływają na stan jego portfela i na to, w jakie instrumenty rynku finansowego i kapitałowego (a więc np. w lokaty bankowe, obligacje skarbowe, akcje, instrumenty pochodne - derywaty) opłaca się lokować swoje oszczędności. A do tego niezbędne jest poznanie przynajmniej podstawowych mechanizmów ekonomicznych.

Wojciech Majerkiewicz, Łukasz Kwiecień | NBPortal.pl |

 

STRONA GŁÓWNA